wtorek, 24 kwietnia 2012

Eko dywanik

Cześć i czołem ;)
 Zabrałam się za nie lada wyzwanie i z trudem ale  skończyłam więc od razu tu wrzucam by się z Wami podzielić.
Prace przebiegały stopniowo, najpierw trzeba było poszperać w piwnicy i wyciągnąć lustro z ramy ;)
Potem powbijać gwoździki i naciągnąć nitki od jednego końca do drugiego i tak w kółko...


 Kolejnym okropnym zadaniem było pocięcie materiałów na paski, co trwało w nieskończoność ;p
Jak już wszystko przygotowane , mogłam zacząć przeplatać, przeplatać, przeplatać co trwało parę godzin...


Aż w końcu się udało dobić do końca wyplatania ;) ale ;/ jeszcze zostało sporo pracy....
Trzeba wykończyć boki , pozaszywać miejsca supełków no i zdjąć dywanik z ramy, nie dało się inaczej więc trzeba było wyciągać kombinerkami wszystkie gwoździki ;p 

 
 Dywanik nie jest duży, ( nie miałam większej ramy )  technika niestety męcząca i monotonna
 ale za to w pełni ekologiczna ;))) no i ta moc kolorów ;D
Jak Wam się podoba?


Miłego wieczorku ;)

17 komentarzy:

  1. Zajebisty! I tyle powiem o nim! A po za tym powiem jeszcze, że zajebisty pomysł na krosno z tej ramy! że też ja na to nigdy nie wpadłam, bo trzeba Ci wiedzieć, że oprócz garncarstwa to bym chciała bardzo gobeliny tworzyć! A teraz świat stał się łatwiejszy! Zajebiście! :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, że Cie zainspirowałam :) To działaj!!! Czekam na Twoje kolejne wytwory ;))) Pozdrawiam :*

      Usuń

    2. witaj, trafiłam tu przypadkiem, ale myślę, że zostanę na dłużej;-)

      Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do mnie m.in. na konkurs, w którym można wygrać srebrną bransoletkę Apart i wiele innych cennych nagród:

      KLIK KLIK KLIK

      Usuń
    3. Witaj ;) dziękuje zatem za przypadkowe odwiedziny! ;) Skorzystam z Twojego zaproszenia i poszperam u Ciebie ;) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Swietnie wyszło :) Gratuluję cierpliwości. Ale opłacało się, będziesz miała teraz jedyny i niepowtarzalny dodatek. I co najważniejsze- funkcjinalny a nie taką "kurzołapkę" ;) Super efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ! Też sobie gratuluje cierpliwości ;) Ohoho kurzojadów to u mnie bezliku ;P Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  3. dzięki!!! przypomniałaś mi lata szkolne, kiedy tą techniką robiłam serwetki ;-) muszę kiedyś do tego wrócić ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) cieszę się ;) dziękuje za odwiedziny i miły komentarz . Pozdrawiam cieplutko !

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba , świetny dywanik :)Kiedyś nawet miałam takie krosno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) tyle jęczałam że tyle z tym zachodu ... a już kombinuje jak tu większe krosno zrobić ;) To dość wciągające zajęcie jednak, męczące ale wciągające ;) Dziękuje za komentarz i odwiedzinki ;) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. Wow! super pomysł...faktycznie wygląda na bardzo czasochłonne ale warto jeśli ma być taki świetny efekt :)
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. Wow! Ale wyczesany dywanik!
    Sister poszalałaś, nie ma co :D
    swoją drogą...
    ładnie Ci się nudzi :PP

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś dawno, dawno temu miałam pomysł na biznes...
    dostałam od rodziców taką nieprofesjonalną "tkaczkę" takie coś jak twoje tylko z trochę bardziej skomplikowanym patentem przeciągania nitek....tkałam i tkałam....i chciałam sprzedawać te moje dzieła przed płotem przechodniom:):):) nic z tego nie wyszło a teraz po wielu latach okropnie żałuję że tej tkaczki znaleźć już nie umiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi ale się Tomek ucieszy, że jego dzieło ze starej ramy od lustra trochę podobne do bardziej profesjonalnego sprzętu do tkania;) Przykro mi że nie wyszło z tym biznesem ;/ i że nie możesz znaleźć tkaczki ;/ ale poszukaj w necie jest masa inspiracji , mój niestety dywanik jest wielkości wycieraczki do butów - bo taki rozmiar max mogłam uzyskać na tej ramie, ale widziałam też metodę na okrągły dywanik gdzie ramę stanowi zwykłe koło od hula-hop główne nici podporowe przecinają się i między nimi się zaplata dookoła dywanik wyjdzie większy ;) mi trochę zalega szmatek i myślę o kolejnym dywaniku, ale że nie mam hula-hopu to znalazłam metodę zaplataną i może skorzystam , mam link do tej metody to się w tym miejscu z Tobą podzielę może Cie zainspiruje ;) http://www.modabakeshop.com/2009/02/braided-rag-rug.html Pozdrawiam ;)

      Usuń
  7. Oj... to sie narobiłaś. Przesyłam swoje dzieło: http://aguniamojswiat.blogspot.com/2012/07/cos-z-niczego-czyli-dywanik-ze-szmatek.html

    Bardzo fajny blog, juz wiem ze sobie poszperam tu troszkę:) Pozdrawiam.
    A na ten dywanik na hula hop też mi ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję ;D bardzo lubię przerabiać ciuchy / szmatki na coś ładnego ;D i muszę się znów zabrać za szyci bo tych szmatek już mi się tyle nagromadziło , że nie ma gdzie upychać ;p Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny blog:) Podoba mi się to, ze można się tu nauczyć robić coś samemu. Pamiętam, że kiedyś widziałem takie laboratorium dentystyczne , które stawiało na ekologiczne rozwiązania. Mam na myśli wystój. I to co oni tam mieli było zniewalające. Nie było zwykłych fartuchów itp. Naprawdę super. A w ogóle wspominam o tym miejscu bo chyba też mieli taki dywanik. A swoją drogą też bardzo rzetelnie wywiązywali się ze swojej pracy;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię czytać komentarze, pod swoimi wypocinami, dzięki temu możemy się lepiej poznać i wiem, że ktoś to jednak czyta - to naprawdę miłe uczucie!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...