piątek, 3 lutego 2017

Tęsknię za Wami!

Witajcie Kochani!

Życie z dwulatkiem a zwłaszcza z tak energicznym jak Hania jest bardzo męczącym zajęciem.
Tak bardzo mnie to zajęcie pochłania, że nie ma w zasadzie szans na to by w spokoju usiąść przy komputerze i napisać posta. A szkoda, brakuje mi Waszego zaglądania , kontaktu z Wami . Czasem w biegu na telefonie chowając go przed Hanną zaglądam do Was i poczytuje co tam w wielkim świecie ;)

U nas choroba za chorobą. Wycieczki po lekarzach. Taki sezon ;/

Ale kilka razy udało się nam wyskoczyć na sanki 


Święta minęły nam całkiem miło i spokojnie- na szczęście obyło się bez rewelacji 
i pogrzebów jak w latach ubiegłych. 


Hania ma już 2 lata i 5miesięcy - najszybsze lata w moim życiu, nawet nie wiem kiedy to minęło.

 Może się Wam przy okazji pochwale tortem jaki zrobiliśmy własnoręcznie na jej 2 urodziny ;)


Figurki z marcepanu-( oszukanego takiego z cukru pudru masła i olejku migdałowego) zabarwionego barwnikami spożywczymi moja młodsza siostra ulepiła figurki z ulubionej bajki Hani.

...

Teraz pasjonują Hanie kosmetyki Babci do których łatwo się dobrać wchodząc do Wanny ;p


O tak wspinaczka po meblach , stołach szafkach....
Hania z każdej najmniej  podejrzanej rzeczy potrafi zrobić przedmiot niebezpieczny.
Czasem wydaje mi się , że oczy dookoła głowy to zdecydowanie za mało by ją upilnować. 

Podziwiam Mamy które dają radę z większą liczbą pociech!!!

Ściskam Was mocno, ;* ! 

Miłego dnia.

4 komentarze:

  1. Pieknie Ci corcia rosnie :))) Suuper Torcik :))) Pozdrawiam Cie cieplutko i Zdrowka Zycze !!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna córeczka. Dobrze, że się tyle dzieje. Będziesz miała co wspominać i o czym opowiadać, jak będzie większa :))
    Dużo zdrowia życzę.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale spędzony czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Was dawno nie było! Córa rośnie "jak na drożdżach". Życie z dwulatkiem, hmmm... nie jest lekko. Znam to, bo przerobiłam i to z dwójką na raz. Wszyscy mówili o buncie 2-latka, że przejdzie i przeszedł, ale pojawił się bunt 4-latka :))) a później... teraz z nastolatkami też nie jest różowo, ale takie nasze matczyne życie. Żadna jednak by tego nie zamieniła, prawda? Dużo zdrówka dla młodej a dla Ciebie więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię czytać komentarze, pod swoimi wypocinami, dzięki temu możemy się lepiej poznać i wiem, że ktoś to jednak czyta - to naprawdę miłe uczucie!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...